Za zamkniętymi drzwiami.

Z pozoru wszystko jest piękne i kolorowe. Z zewnątrz uśmiech, radość, roześmiane oczy. A w głowie chaos. Wewnątrz mój mały świat jest zupełnie inny, niż się wszystkim dookoła wydaje.

Chciałabym umieć wyrażać uczucia i emocje, tak jak kiedyś potrafiłam. Pokazać mojemu chłopakowi, że naprawdę go kocham. Pokazać moim rodzicom, że ich kocham. Porozmawiać w ogóle z ludźmi, tak szczerze. O tym co lubię, co mnie cieszy, co mnie denerwuje. Dlaczego tak ciężko jest wyjść z ukrycia? Wydaje się, że w tej mojej „norce” jest lepiej i przyjemniej, bo nie wystawiając się na światło dziennie ograniczam do minimum szanse na bycie zranionym.

Kilka kiepskich wyborów, parę złych decyzji i szczypta głupoty. Jak zapomnieć wszystkie złe chwile? Jak się otworzyć na nowo, być sobą, cieszyć się życiem? Dlaczego przeszłość tak bardzo ciągnie się za mną, dlaczego nie potrafię iść do przodu jednocześnie nie oglądając się za siebie?

Wierzę, że przyjdzie moment, kiedy przestanę czytać stare rozdziały z książki napisanej przez moje życie. Odwrócę stronę i będzie ona biała, czysta, a ja zapiszę na niej nowe, lepsze. Nie chcę palić swojej przeszłości, bo to ona mnie ukształtowała na osobę, którą teraz jestem. Chcę tylko, żeby nie odgrywała aż tak dużej roli w mojej teraźniejszości. Niech po prostu będzie wspomnieniem, przestrogą, błędem, którego nie należy powtarzać. Bo tego i tak nie zmienię, nie cofnę się w czasie, nie będę miała możliwości postąpić inaczej. Stało się.

Przeszłości, idź.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>